Konserwacja sprzętu komputerowego Ge Mentor Visual IQ jest ważna dla zapewnienia, że jego wydajność jest optymalna i że jest on odpowiednio zabezpieczony przed uszkodzeniami. Ge Mentor Visual IQ jest wyposażony w sztuczną inteligencję, która umożliwia automatyczne przetwarzanie danych w celu monitorowania sprzętu i wykrywania potencjalnych problemów. Dodatkowo, Ge Mentor Visual IQ oferuje rozbudowany system zabezpieczeń, który chroni komputer przed wirusami, oprogramowaniem szpiegującym i innymi zagrożeniami. Konserwacja sprzętu komputerowego Ge Mentor Visual IQ obejmuje regularne aktualizacje oprogramowania, monitorowanie stanu zdrowia sprzętu i okresowe czyszczenie systemu. Ważne jest, aby użytkownicy korzystali z odpowiednich narzędzi i technik, aby upewnić się, że ich sprzęt jest wystarczająco zabezpieczony i wydajny.
Ostatnia aktualizacja: Konserwacja sprzętu komputerowego Ge Mentor Visual Iq
GRUNE Piotr Pabian
Usługi informatyczne / Komputery - usługi
32-620 Brzeszcze, Dworcowa 32
32-620BrzeszczeDworcowa 32Małopolskie533705707
533 705... 707więcej
Wyślij wiadomość
Twoja wiadomość została wysłana.
Wystąpił bład podczas wysyłania wiadomości. Spróbuj ponownie później.
Ok
Katalog usług z kategorii:
Nazwa zdjęcia
PoprzednieNastępneZamknij
Usługi
Zmień branżę
Usługi informatyczne - Brzeszcze
Brzeszcze
Zapewne co drugi użytkownik komputera stacjonarnego oddałoby naprawdę wiele, aby nie musieć regularnie czyścić swojego sprzętu i cieszyć się nieskazitelnie czystym wnętrzem przez lata, zachowując przy tym pełną wydajność, niską temperaturę, a przede wszystkim ciszę. Przychodzi jednak dzień, w którym temperatury rosną, komputer zaczyna pracować głośniej, a wydajność nie jest już taka, jakiej moglibyśmy się spodziewać. To właśnie najczęściej wtedy nieco bardziej zaawansowani użytkownicy zaglądają do środka i również w tym samym momencie dochodzą do wniosku, że czas zaprowadzić porządki. W jeszcze gorszej sytuacji są z kolei osoby, których świetnie prezentujące się podzespoły zamontowano w stylowych obudowach z oknem. Najczęściej to właśnie oni skazani są na regularne czyszczenie sprzętu, ponieważ zbierający się wszędzie kurz negatywnie wpływa nie tylko na elektronikę, ale również na ogólną estetykę.
Bez względu na to, co zmusiło Was do podjęcia decyzji o wyczyszczeniu komputera, sam proces w wielu przypadkach przebiegał będzie praktycznie jednakowo (lub będzie niewiele się różnił), a autor owego materiału postara się Wam go przybliżyć.
Konserwacja komputera? To proste! — po co czyścić komputer i co będzie do tego niezbędne?
Konserwacja w przypadku sprzętu PC może być rozumiana dwojako. Części osób zapewne skojarzy się ona bezpośrednio z systemem operacyjnym oraz szeregiem operacji, których wykonanie umożliwi sprawniejsze i szybsze działanie, bądź też pozwoli na podniesienie poziomu bezpieczeństwa przechowywanych na dysku danych oraz podłączonych urządzeń. Nieco inaczej do tematu podejdą zapaleni hardware'owcy, którym na myśl praktycznie od razu przyjdzie konserwacja podzespołów. I choć konserwacja programowa również jest wyjątkowo ważna, to właśnie tą drugą zajmiemy się w dzisiejszym materiale.
Trzeba jednak zacząć od samego początku. Po co w ogóle konserwować elektronikę? Co ciekawe, wielu użytkowników wciąż nie zdaje sobie sprawy z realnych korzyści czyszczenia sprzętu. Co prawda niektórym z nich o uszy obija się jego szybsza praca, jednak czy warto poświęcać swój czas (a być może również podejmować ryzyko uszkodzenia czegokolwiek) dla sprawdzenia tego, jak wiele zyskamy? Naszym zdaniem tak.
Co więcej, za konserwacją i regularnym czyszczeniem przemawia nie tylko obniżenie temperatur, które są kluczowe na przykład dla wydajności. Regularne czyszczenie sprzętu to coś więcej. To przede wszystkim wydłużenie jego „żywotności” oraz minimalizowanie prawdopodobieństwa jakichkolwiek awarii i to właśnie ten punkt powinien być głównym motorem napędowym do wszelkich działań w tym wątku. Trudno bowiem rekomendować czyszczenie komputera jedynie ze względu na niższe temperatury, a co za tym idzie możliwy zysk wydajności. Dlaczego? Bo nikt nie zagwarantuje tego, że po całym procesie spadną one na tyle, aby wydajność faktycznie wzrosła. Wszystko zależy bowiem od cyrkulacji powietrza, rodzaju obudowy, modelu chłodzenia, samych podzespołów. Niekiedy temperaturę udaje się obniżyć o kilkanaście stopni. Czasem jednak są to tylko trzy stopnie, co niektórym może wydać się niewarte zachodu. My jednak zachęcamy Was do prób. Wasz sprzęt z pewnością doceni starania i odwdzięczy się bezproblemowym działaniem.
I choć na rynku znaleźć można wszelkiego rodzaju preparaty do konserwacji i czyszczenia komputerów, to w dzisiejszym materiale skupimy się jedynie na konserwacji przy pomocy rzeczy, które większość osób znaleźć może we własnym kącie. W co więc należy się zaopatrzyć?
- Opaska antystatyczna, rękawiczki do elektroniki (nie są wymagane, jednak dobrze je mieć); Pędzelek antystatyczny (podobnie jak wyżej — dobrze go mieć);Benzyna ekstrakcyjna (można zastąpić spirytusem, denaturatem, rozpuszczalnikiem ekstrakcyjnym);Waciki higieniczne;Płatki kosmetyczne;Ręczniki papierowe;Pasta termoprzewodząca;Sprężone powietrze;Zestaw śrubokrętów.
Jeśli dysponujecie większością wyżej wymienionych rzeczy, to nie pozostaje nic innego, jak zabrać się do pracy.
Konserwacja komputera? To proste! — o platformie słów kilka
Przed rozpoczęciem konserwacji warto też przedstawić konfigurację sprzętu, który wzięliśmy na celownik. Na jednostkę centralną składają się podzespoły takie jak:
Procesor: Intel Core i7-6700 (4. 3 Ghz, 1. 296 V);Chłodzenie procesora: SilentiumPC Fortis 3 HE1425 v2;Płyta główna: ASRock Fatal1ty B150 Gaming K4;Pamięć RAM: GeIL Super Luce 16GB (2 × 8GB 2700 Mhz CL15);Karta graficzna: ASUS GeForce GTX 1060 Strix OC;Zasilacz: XFX Core TS 550W;Nośniki SSD: 2 × Crucial MX500 250 GB, 1 × Crucial MX200 250 GB;Obudowa: NZXT S340 Elite.Przypuszczamy, że niektórzy z Was mogą zastanawiać się, w jaki sposób udało się nam podkręcić procesor z zablokowanym mnożnikiem (w dodatku na płycie B150). Warto jednak zwrócić uwagę na fakt, że model Fatal1ty B150 Gaming K4 Hyper to płyta główna wyposażona w sprzętowy generator zegara bazowego (Hyper BCLK Engine). To właśnie dzięki niemu możliwe staje się ominięcie programowych ograniczeń.
Modyfikowanie częstotliwość bazowej złącza komunikacyjnego QPI wiąże się jednak z pewnymi utrudnieniami, które warto wymienić już na początku. Do podstawowych zaliczyć należ część ustawień, które wymieniliśmy przy okazji tworzenia tekstu opisującego podkręcanie zablokowanych procesorów Skylake na płytach Z170, a mianowicie:
Wgranie któregokolwiek z BIOS-ów uniemożliwia wykorzystanie zintegrowanego układu graficznego;Nie działa funkcja oszczędzania energii EIST, a więc i Turbo Boost (brak tej pierwszej oznacza większy pobór energii elektrycznej);Nie działa funkcja zaawansowanych stanów energetycznych C-state (co też oznacza większe zapotrzebowanie na energię);W niektórych benchmarkach widać obniżoną wydajność wykonywania instrukcji AVX;Większość programów służących do odczytu temperatur nie działa poprawnie (np. Core Temp), wyjątkiem jest między innymi HWiNFO, HWMonitor.Konserwacja komputera? To proste! — czyszczenie krok po kroku
Który moment można przyjąć za sam początek działania? Przede wszystkim bezpieczne odłączenie komputera od prądu oraz wszystkich innych urządzeń. Praca odbywać ma się jedynie na jednostce centralnej. Po odkręceniu boku obudowy oraz odłożeniu go w bezpieczne miejsce ukazało się nam wnętrze komputera. W naszym wypadku było ono wyjątkowo zanieczyszczone, co widać już na pierwszy rzut oka.
Wnętrze wypełnione jest przede wszystkim kurzem, który z całą pewnością ma swój udział w wynikach pomiarów temperatur. W pierwszej kolejności warto jednak zadbać o to, aby miejsce, w którym przeprowadzamy całą operację było zdrowe i bezpieczne przede wszystkim dla nas. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim pozbycie się wszelkich elementów, które poruszone mogły wypełnić pomieszczenie masą kurzu. Jednym z takich elementów są filtry przeciwkurzowe (w niektórych obudowach umieszczane zarówno na spodzie, jak i górze). W przypadku obudowy NZXT S340 Elite filtr zewnętrzny znaleźć można jedynie na spodzie. Zgodnie z naszymi przypuszczeniami — był on wyjątkowo zakurzony. Konieczny był więc jego delikatny demontaż oraz tymczasowe „zabezpieczenie″.
Jego czyszczenie przeprowadziliśmy na zewnątrz. Zajęło nam to jedynie kilkanaście sekund. Do tego celu użyliśmy zwykłych ręczników papierowych. Dodatkowo zalecamy przemycie siatkowanej powierzchni ciepłą wodą. Może się bowiem okazać, że ślady osadu pozostaną pomimo pozbycia się warstwy kurzu. Różnica przed i po? Wyraźnie widoczna.
Kolejny etap to przetarcie miejsc, które — podobnie jak filtr u spodu — znajdują się bezpośrednio na zewnątrz, a gromadzą ogromne ilości kurzu. Jedno z nich to tył obudowy, konkretnie śledzie (zaślepki), wylot wentylatora, a także sama maskownica ze złączami płyty głównej.
Kolejny krok to nic innego jak przystąpienie do czyszczenia wnętrza. Najlepszym sposobem okazuje się demontaż pojedynczych elementów, ich czyszczenie, a następnie odkładanie w bezpieczne miejsce. W pierwszej kolejności należy jednak odpiąć wszelkie kable.
Jednym z największych, a zarazem najszybszych w demontażu podzespołów w zestawie jest karta graficzna. Bez chwili namysłu przystąpiliśmy więc do jej demontażu. W obudowie NZXT S340 Elite odbywa się ona w czterech etapach. Pierwszy z nich to odpięcie kabla zasilania od karty, odkręcenie dwóch śrub mieszczących się w miejscach śledzi, następnie odkręcenie kolejnych dwóch śrub trzymających w stabilnej pozycji „belkę” osłonową i dopiero na samym końcu — odbezpieczenie slotu PCI-Express. Dopiero po wszystkich tych operacjach możliwe było jej wyjęcie.
Jak można by się spodziewać, największa ilość kurzu zgromadziła się na backplate karty oraz bezpośrednio w okolicach wentylatorów.
O dziwo nie udało się znaleźć większej ilości kurzu w radiatorze karty. Do wyczyszczenia backplate karty potrzebny był jedynie ręcznik papierowy. Na dotarcie do trudno dostępnych miejsc pozwoliły waciki higieniczne. Przydało się również sprężone powietrze, dzięki któremu byliśmy w stanie wydmuchać pył zaległy w radiatorze.
Po zdemontowaniu karty graficznej przyszła pora na wyjęcie dwóch kości pamięci, co zabrało jedynie kilka sekund. I choć nie są one przesadnie zakurzone, to nie obyło się bez przetarcia ich radiatorów, na których mimo wszystko osadził się pył.
Podobnie w przypadku nośników. W komputerze zainstalowano aż trzy nośniki SSD ze złączem SATA.
Skoro uporaliśmy się już z większością elementów, które można dość szybko zdemontować, pora na nieco bardziej wymagającą pracę, a konkretnie demontaż chłodzenia procesora. Dlaczego w pierwszej kolejności zdecydowaliśmy się na ten krok, a nie na odkręcenie płyty głównej razem z nim? Bo bez jego zdjęcia niemożliwe okazuje się odłączenie kabla EPS.
Za chłodzenie w prezentowanym zestawie odpowiada wieżowy SilentiumPC Fortis 3, jednak w pierwszej kolejności odłączyliśmy i zdjęliśmy zamontowany na nim 140-milimetrowy wentylator. I na nim znaleźć można było bowiem masę kurzu.
Następnie zajęliśmy się samym chłodzeniem. Za mocowanie modelu Fortis 3 odpowiadają dwie śruby, umieszczone zarówno po lewej, jak i po drugiej stronie. O ile dostęp do śruby po prawej jest wyjątkowo łatwy, o tyle problematyczne może okazać się odkręcenie śruby po lewej stronie. Wszystko ze względu na to, że umieszczono ją dość głęboko. Jedynym rozwiązaniem okazało się sięgnięcie po naprawdę długi śrubokręt. Co więcej, w trakcie tej operacji zalecamy równomierne odkręcanie obu śrub.
Po demontażu chłodzenia odłożyliśmy go w bezpieczne miejsce oraz przystąpiliśmy do jego czyszczenia. W pierwszej kolejności zebraliśmy największą warstwę kurzu papierowym ręcznikiem. Następnym krokiem było wydmuchanie pozostałości pyłu, który wciąż zalegał pomiędzy żebrami. Najlepiej wykorzystać do tego sprężone powietrze (ewentualnie odkurzacz). Na końcu pozostało jedynie wyczyścić miejsca łączeń rurek cieplnych z podstawą chłodzenia. Doskonale nadały się do tego waciki higieniczne.
Nie można zapomnieć także o samej podstawie, na której doskonale widoczne są pozostałości po paście termoprzewodzącej. Najłatwiej pozbyć się jej przy użyciu benzyny ekstrakcyjnej (bądź też spirytusu, denaturatu) oraz płatków kosmetycznych. Wystarczy jedynie zwilżyć jeden z płatków oraz dokładnie zetrzeć pastę. Operację warto powtarzać do momentu, aż na płatku, którym czyścimy podstawę, nie pozostaną żadne ślady.
Wyczyszczone chłodzenie odstawiliśmy na bok. W międzyczasie zajęliśmy się odłączeniem kabla EPS oraz wyjęciem zamontowanych wewnątrz wentylatorów. Zaczęliśmy od dwóch wyciągających ciepłe powietrze z obudowy (górnego oraz tylnego).
W obudowie zainstalowano również dwa dodatkowe wentylatory mieszczące się na przodzie. Aby je jednak odkręcić, niezbędne jest zdjęcie jej przedniego panelu. Jest to proste, jednak wymaga użycia siły. Wystarczy jedynie pociągnąć dolną część frontu, aby kołki mocujące „wyskoczyły” z otworów w obudowie.
Zanim dostaliśmy się do śrubek mocujących wentylatory, niezbędny okazał się demontaż filtra przeciwkurzowego umieszczonego bezpośrednio przed nimi. Jest on mocowany magnetycznie. Wystarczyło delikatnie go wyjąć oraz wyczyścić. Najpierw ręcznikiem papierowym, następnie wilgotną szmatką.
Potrzebne było zaledwie kilkadziesiąt sekund, aby przywrócić mu dawną świetność.
Po wykręceniu wszystkich wentylatorów od razu przystąpiliśmy do ich czyszczenia. Wykorzystaliśmy do tego kilka wcześniej przygotowanych materiałów, takich jak waciki higieniczne i ręcznik papierowy. Doprowadzenie ich do porządku zajęło dłuższą chwilę. Ostateczny efekt był tego jednak wart.
Przyszła pora na — naszym zdaniem — jeden z najgorszych momentów, a konkretnie wykręcenie zasilacza. Dlaczego etap ten jest naszym zdaniem najgorszy? Bo wyciągnie skurzonych kabli z obudowy nie jest niczym przyjemnym. Należy więc robić to bardzo ostrożnie. Warto zaznaczyć, że zamontowany w obudowie zasilacz XFX550 nie jest zasilaczem modularnym. Co to oznacza w praktyce? Przede wszystkim to, że nie da w wygodny sposób odpiąć kabli, a następnie wyciągnąć zasilacza. Jedno z drugim trzeba więc zrobić jednocześnie. Lepiej jednak odpowiednio się do tego przygotować. Nawet kable niemodularnego zasilacza można przecież wyciągnąć poza obudowę.
Wstępne przetarcie kabli pozwoliło zebrać największą warstwę kurzu, jaka się na nich osadziła.
Kolejnym etapem było odkręcenia zasilacza. W przypadku obudowy NZXT S340 Elite nie wystarczy jedynie wykręcić cztery proste śrubki. Konieczne jest wykręcenie dodatkowych wkrętów będących nieodłącznym elementem specjalnej „ramy” zasilacza. Jego wyjęcie bez jej odkręcenia nie jest możliwe. Zasilacz we wnętrzu umieszcza się bowiem wkładając go nie „od boku”, a „od tyłu”. Rama ta jest więc swego rodzaju zabezpieczeniem.
Po wykręceniu śrub mocujących nie pozostało nic innego jak wyjęcie zasilacza. Pozbycie się kurzu z jego obudowy było łatwe. Zazwyczaj nieco bardziej problematyczne okazuje się wyczyszczenie wnętrza oraz wentylatora. Przy jego czyszczeniu dobrze jest posiłkować się sprężonym powietrzem (należy jednak pamiętać o bezpiecznej odległości pomiędzy sprężonym powietrzem i zasilaczem oraz przerywanymi, krótkotrwałymi „strzałami” powietrza).
Ostatnim element, który pozostał, to płyta główna. Wystarczy jedynie ją wykręcić. W naszym przypadku oznaczało to pozbycie się sześciu niewielkich śrubek.
Następnym krokiem było wyczyszczenie płyty głównej z kurzu. Nieoceniony okazał się pędzelek antystatyczny. Dostęp do nagromadzonego kurzu w niektórych miejscach był jednak na tyle problematyczny, że konieczne stało się użycie wacików higienicznych.
Jedną z najważniejszych czynności jest też wymiana pasty termoprzewodzącej. Najpierw jednak konieczne jest usunięcie pozostałości po starej. Do tej operacji nie jest jednak niezbędne wyciąganie procesora z gniazda. Podobnie jak w przypadku podstawy chłodzenia, tak i tutaj potrzebna był jedynie płatek kosmetyczny nasączony benzyną ekstrakcyjną. Nie polecamy jednak nakładania nowej pasty już na tym etapie. Znacznie bezpieczniej będzie to zrobić w momencie, kiedy płyta będzie na powrót zamontowana w obudowie.
Odłożenie płyty głównej i procesora w bezpieczne miejsce oznacza, że ostatnim elementem, na którym musimy skupić uwagę, jest obudowa. Jej czyszczenie nie sprawia zbyt dużej przyjemności. Tym bardziej że w naszym wypadku była ona mocno zakurzona. Usunięcie kurzu możliwe było dzięki wykorzystaniu papierowych ręczników oraz sprężonego powietrza. Ze względu na ilość pyłu, operację tę przeprowadziliśmy na zewnątrz.
Po skończonym czyszczeniu czas złożyć wszystko w całość.
Od których komponentów zaczęliśmy ponowny montaż? Przede wszystkim od płyty głównej z procesorem. Następny był z kolei zasilacz.
Warto zauważyć, że już na samym początku podłączyliśmy kabel EPS. Polecamy to jednak szczególnie wtedy, kiedy w Waszej obudowie jest stosunkowo ciasno, a w późniejszym etapie mogłoby się to okazać problematyczne. Wszystko zależy jednak od rodzaju i modelu obudowy, chłodzenia, a nawet ulokowania wentylatorów.
Kolejnym krokiem było zamontowanie wentylatora wyciągającego ciepłe powietrze, mieszczącego się u góry. Jeśli nie zrobilibyśmy tego na tym etapie, a po zamontowaniu chłodzenia procesora, to przykręcenie go mogłoby być sporym problemem.
Przyszła też pora na nałożenie nowej pasty termoprzewodzącej na procesor. Skorzystaliśmy z pasty Arctic Cooling MX-4. Którą metodą najlepiej rozprowadzać pastę? Opinii na ten temat znaleźć można naprawdę wiele, jednak my zdecydowaliśmy się na równomierne rozprowadzenie pasty przy pomocy plastikowej łopatki.
Po równomiernym rozsmarowaniu pasty przyszła pora na przykręcenie chłodzenia oraz zamontowanie 140-milimetrowego wentylatora będącego jego częścią.
Nie można też zapomnieć o dodatkowych wentylatorach oraz montażu pamięci RAM.
Następny krok to zamontowanie nośników SSD. Warto jednak pamiętać, aby cienkie kable (takie ja na przykład kable panelu przedniego) przeciągnąć przez wnęki maskownicy wcześniej. Ich późniejsze podpięcie byłoby bowiem problematyczne.
Ostatnio etap to względne uporządkowanie kabli oraz montaż karty graficznej. To w zasadzie meta całej operacji.
Nie pozostaje nic innego jak zamknąć okno, podłączyć sprzęt i cieszyć się czystym komputerem.
Konserwacja komputera? To proste! — ostateczne efekty
Niektórzy mogliby rzecz, że proste czyszczenie komputera nie jest w stanie przynieść wymiernych korzyści, a ostateczne różnice nie są warte nawet kilku godzin dokładnego czyszczenia. Postanowiliśmy jednak to sprawdzić. Przed czyszczeniem komputera wykonaliśmy prosty, trwający trzy minuty test, na który składał się jednocześnie uruchomione narzędzia:
Unigine Valley Benchmark (Basic Edition)Umieszczony poniżej zrzut ekranu dokładnie obrazuje temperatury, jakie udało się uzyskać w zaledwie trzy minuty testu, jeszcze przed czyszczeniem.
Ten sam test postanowiliśmy przeprowadzić po czyszczeniu sprzętu oraz wymianie pasty termoprzewodzącej. Ostateczne wyniki prezentują się następująco:
Jak widać, różnice te są zauważalne. Już na samym procesorze udało się nam zarejestrować znaczący spadek temperatury. Przed czyszczeniem wahała się ona w granicach 68 stopni. W wymianie pasty termoprzewodzącej oraz ogólnej poprawie cyrkulacji powietrza zmalała aż o siedem stopni. To naprawdę spory zysk, z którego jesteśmy zadowoleni. Na większe zmiany nie liczyliśmy z kolei w przypadku temperatury karty graficznej. Dlaczego? Bo model Asusa wyposażony w aż trzy wentylatory. Jest wyjątkowo cichy i chłodny. W jego przypadku zanotowaliśmy spadek o zaledwie jeden stopień.
Konserwacja komputera? To proste! — proste modyfikacje
Czyszczenie komputera jest też doskonałą okazją do dodatkowych modyfikacji, które w zauważalny sposób mogą przyczynić się nie tylko do poprawy jego wyglądu, ale również działania. Niektóre z nich znalazły już swoje miejsce w projekcie. Na inne zaś zdecydowaliśmy się po raz pierwszy. O jakich modyfikacjach mowa? Przede wszystkim o:
Wyposażeniu obudowy w dwa dodatkowe wentylatory Thermaltake Riing 120 mm RED + zamiana jednego standardowego wentylatora NZXT na tenże wentylator;Odpowiednie ułożenie kabli z wykorzystaniem kabli zasilających Phanteks;Wzbogacenie zestawu o dwie dodatkowe taśmy LED RGB;Wyciszenie obudowy przy pomocy specjalnie przeznaczonych do tego mat.Warto jednak zacząć od samego początku, a mianowicie od wyposażenia obudowy w dodatkowe wentylatory Thermaltake Riing 120 mm. Warto wspomnieć, że do ich montażu zmobilizowało nas fabryczne wyposażenie obudowy NZXT S340 Elite. W modelu tym zamontowano fabrycznie jedynie dwa wentylatory wyciągające (jeden umieszczony z tyłu obudowy, za chłodzeniem CPU, drugi umieszczony u góry obudowy). Konieczna była więc rozbudowa o dwa przednie wentylatory wciągające. Trzeba podkreślić, że ich dołożenie pozwoliło o obniżenie ogólnej temperatury wewnątrz o około dwa stopnie.
Co więcej, wentylatory te przykręca się do obudowy w standardowy sposób. Wyposażono je w specjalne, gumowane podkładki antywibracyjne. Należy policzyć to na duży plus.
Kolejny krok to nic innego jak ułożenie kabli. Wbrew pozorom ma ono duże znaczenie. Bezpośrednio wpływa bowiem na poprawną cyrkulację powietrza. Obudowa S340 Elite została jednak przystosowana do tego typu operacji. Wyposażono ją w dodatkową maskownicę, za którą bez trudu ukryjemy najgrubsze z kable, a także dodatkowe zatrzaski, które pozwolą na zabezpieczenie tych nieco cieńszych.
Co więcej, odpowiednie ułożenie przewodów to nie wszystko. Jeśli chcecie, aby wasz sprzęt wyglądał naprawę dobrze, bądź wasze przewody są na tyle krótkie, że nie pozwalają na wygodne i łatwe podłączenie każdego z podzespołów, to warto sięgnąć po dodatkowe „przedłużki”. Bez trudu znaleźć możecie takie, które będą pasować do kolorystyki waszego sprzętu. W naszym wypadku idealne okazały się czarno-czerwone przedłużki firmy Phanteks. Nie dość, że świetnie wpasowały się one w ogólną kolorystykę, to dołączone do zestawu plastikowe grzebienie pozwoliły na ich wygodne ułożenie.
Fani dodatkowego dobrze wyglądającego sprzętu mogą zdecydować się też na zakup gotowego zestawu oświetlenia LED. Zestawy tego typu często wyposaża się w sterownik, niezbędne przewody oraz najczęściej dwie taśmy RGB. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby oświetlenie wykonać samemu. W naszym przypadku jedna z taśm znalazła swoje miejsce w górnej krawędzi. Druga zaś, na samym dole. Wystarczyło jedynie podłączyć je do głównego sterownika (został on umieszczony w specjalnej wnęce przeznaczonej na montaż dysków HHD). Warto jednak pamiętać, że kontrola natężenia oświetlenia oraz jego koloru możliwa jest dzięki specjalnemu pilotowi. Aby mogłaby być ona jednak skuteczna, dobrze jest jednak umieścić diodę podczerwoną w miejscu, do którego będziemy mieć łatwy dostęp (w naszym przypadku znalazła się ona obok nośnika SSD umieszczonego w pionie).
Konserwacja komputera? To proste! — wyciszanie
Wiele osób narzeka też na poziom hałasu, jaki generuje komputer w trakcie grania czy też wykonywania nieco bardziej zaawansowanych obliczeń. Czy da się temu jakkolwiek zaradzić? Co prawda najprostszym i najszybszym sposobem jest ręczne wybranie ustawienie krzywej wentylatorów. Tyczy się to przede wszystkim chłodzenia karty graficznej. Bez trudu skontrolować można również działanie wentylatorów zamontowanych w obudowie, które zostały podłączone bezpośrednio do złącz na płycie głównej (ewentualnie do zamontowanego w obudowie kontrolera obrotów).
Ciekawym rozwiązaniem okazuje się jednak wyciszenie obudowy. Niektóre dostępne na ryku modele wyciszono fabrycznie. Bez trudu można też kupić specjalne zestawy, których montaż powinien pozytywnie wpłynąć na ogólny poziom hałasu. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby posiadany model obudowy wyciszyć samemu. Wystarczy jedynie zakupić odpowiednią matę wyciszającą (w naszym przypadku była to mata poliuretanowa. Wymagane było jedynie jej odpowiednie docięcie).
Do jej montażu można wykorzystać na przykład taśmę dwustronną. Przestrzegamy przed montażem tego typu mat przy pomocy klejów tapicerskich (jest on zalecany jedynie przy wykorzystaniu paneli w dobrze wietrzonych pomieszczeniach) oraz innych materiałów (na przykład klej silikonowy), który może wchodzić w reakcję z materiałem. Wiele zależy jednak od samej maty (konkretnie od materiału, z jakiego została wykonana).
Jak wyciszenie obudowy wpłynęło na ostateczny poziom głośności? Pokusiliśmy się o pomiar zarówno przed wyciszeniem, jak i po, a wszystko to przy tej samej procedurze testowe, której użyliśmy do sprawdzenia temperatur.
NZXT S340 Elite | Poziom Głośności (dB)
---|
Bez wyciszenia | ~46 dBZ wyciszeniem~42 dB
Trzeba przyznać, że wyciszanie obudowy w naszym przypadku zniwelowało hałas o 4 dB. Co prawda dla niektórych wartość ta nie okaże się to warta zachodu, jednak mimo wszystko na sposób ten powinni zwrócić uwagę przede wszystkim Ci, którzy walczą o możliwie wydajną, jednak cichą maszynę. Tym bardziej że jedyny koszt to zakup odpowiedniej maty wyciszającej. Reszta to tak naprawdę poświęcony czas na jej dopasowanie do poszczególnych części obudowy.
Jeśli nasz materiał zachęcił Was do przeprowadzenia porządków w komputerze, to w pierwszej kolejności upewnijcie się, że dysponujecie wszelkimi niezbędnymi narzędziami. Dobrej jakości pastę termoprzewodzącą, wentylatory oraz inne elementy znaleźć możecie na stronie sklepu x-kom.
Pasty termoprzewodzące:
Thermal Grizzly Aeronaut 1gArctic Silver Silver 5 3, 5gWentylatory:
Raijintek Auras 120mm RGBSilentiumPC Sigma HP Corona RGBFractal Design Prisma AL-12 ARGBCorsair ML Pro RGB 120Chłodzenia wieżowe:
Do 100 złotych: SilentiumPC Fera 3, Cooler Master Hyper 103Do 200 złotych: SilentiumPC Fortis 3, SilentiumPC Grandis 2, Be Quiet! Shadow Rock 3Za więcej niż 200 złotych: Noctua NH-D15Chłodzenia wodne jednoczęściowe:
Do 300 złotych: SilentiumPC Navis RGBZa więcej niż 300 złotych: Corsair Hydro Series H115i Pro RGB, NZXT Kraken X72 RGBUnikaj awarii. Nie pozwalaj na przestoje. Kontroluj koszty.
Konserwacja predykcyjna to metoda zarządzania zasobami, której istotą jest naprawa zasobu lub elementu wyposażenia zanim ulegnie on awarii — na podstawie zebranych danych na jego temat. Stanowi ona trzecią fazę zarządzania zasobami:
Konserwacja naprawcza: naprawy wykonywane po wystąpieniu problemu lub awarii.
Konserwacja zapobiegawcza (profilaktyczna): naprawy wykonywane planowo, wg harmonogramu wynikającego z dotychczasowych doświadczeń.
Konserwacja predykcyjna: naprawy wykonywane wtedy, gdy dane pozyskiwane z zasobu wskazują, że awaria niedługo nastąpi.
Czym jest zasób? IBM® stosuje definicję zawartą w międzynarodowej normie ISO 55000. Zasób to „przedmiot, rzecz lub obiekt mający rzeczywistą lub potencjalną wartość”. Zasoby są elementami składowymi infrastruktury fizycznej organizacji. Należą do nich m. in. pojazdy, urządzenia elektroniczne, elementy armatury, maszyny, komputery i wiele innych rodzajów przedmiotów.
Konserwacja predykcyjna stała się możliwa, gdy same zasoby zaczęły udostępniać coraz więcej informacji o sobie, a funkcje eksploatacji i konserwacji przeszły cyfrową transformację. Do czynników umożliwiających konserwację predykcyjną należą:
- Dostępność dużych ilości danych zbieranych z zasobów oprzyrządowanych i podłączonych do sieci.
- Dostępność danych zbieranych z internetu rzeczy (IoT).
- Zbliżenie technologii informatycznych i eksploatacyjnych.
- Postępy w dziedzinie analizy danych.
- Techniki sztucznej inteligencji, takie jak uczenie maszynowe, tj. zdolność systemu do samouczenia się na podstawie danych, bez programowania.
Od napraw do przewidywania problemów
Jeśli problem można przewidzieć, zanim wystąpi, to czy nadal jest problemem?
Obejrzyj wideo
Słuchaj swoich maszyn
Słuchaj uważnie, przechodząc od sztywnego harmonogramu konserwacji do metody predykcyjnej, która ograniczy koszty i zmniejszy liczbę awarii oraz przestojów.
Pobierz infografikę (PDF, 905 kB)
Dlaczego konserwacja predykcyjna jest ważna?
Naprawienie czegoś zanim się zepsuje jest bardziej efektywne i ekonomiczne niż naprawa po awarii. Takie podejście pomaga…
- Uniknąć przestoju i działać produktywniej.
- Wydłużyć okres eksploatacji zasobów i opóźnić konieczność zakupu nowego sprzętu.
- Ograniczyć koszty i złożoność napraw.
- Uniknąć dodatkowych lub powiązanych szkód.
- Spełnić wymagania norm i przepisów prawa.
- Efektywniej gospodarować częściami zamiennymi, materiałami i zapasami.
- I wreszcie — osiągnąć wyższą rentowność.
Korzyści te skłaniają organizacje do korzystania z technik i metod konserwacji predykcyjnej. Specjaliści IBM zauważają, że (PDF, 2, 2 MB): „Praktycznie w każdej branży wymagającej zaawansowanego zarządzania zasobami (np. w sektorze petrochemicznym, produkcji i transporcie) organizacje poszukują sposobów na uzyskanie maksymalnej wartości z zasobów w całym ich cyklu życia”.
Oto przykładowe spostrzeżenia z badania przeprowadzonego przez IBM (PDF, 255 kB):
Brytyjska firma PhotonStar Technology, która zajmuje się projektowaniem i produkcją systemów inteligentnego oświetlenia i systemów dla inteligentnych budynków, opracowuje m. rozwiązania zbierające dane z infrastruktury i sprzętu, takie jak zużycie energii czy dane o obecności osób w budynku, a następnie szyfruje te dane i konsoliduje je z myślą o analizie w chmurze. Klienci firmy używają paneli kontrolnych do monitorowania efektywności, tworzenia planów konserwacji predykcyjnej i zdalnego monitorowania statusu w czasie rzeczywistym.
Japoński producent samochodów używa internetu rzeczy do modelowania przebiegu procesu zgrzewania. Rozwiązanie to wdrożono, aby poznać przyczyny awarii i wad oraz ustalić czynniki pozwalające na przewidzenie awarii sprzętu. System przewiduje 90 procent usterek, nie zgłaszając w ogóle fałszywych alarmów; 50 procent usterek przewidywanych jest z wyprzedzeniem dłuższym niż 2-godzinne. Dzięki tej zaawansowanej predykcji firma oszczędza 1, 5 godziny na jednej usterce.
Duży producent z sektora lotniczego używa internetu rzeczy do kalibracji narzędzi precyzyjnego montażu i do zapewnienia wyższej jakości produkcji. Dane z narzędzi używanych w hali produkcyjnej, wraz z informacjami o usterkach, wykorzystywane są w predykcyjnych analizach jakości do generowania modeli wskazujących narzędzia z największym prawdopodobieństwem wymagające serwisu. Wadliwe narzędzia są proaktywnie usuwane z procesu produkcyjnego, poddawane konserwacji i rekalibracji, co prowadzi do istotnej poprawy jakości produkcji. Koszt tego rozwiązania zwrócił się w 100 procentach w ciągu jednego roku, ponieważ — poprzez eliminację rozkalibrowanych narzędzi z procesu produkcji — pozwoliło ono uniknąć poprawek i opóźnień produkcyjnych kosztujących miliony dolarów.
Zastosowanie internetu rzeczy w konserwacji predykcyjnej
Poznaj korzyści z zarządzania stanem zasobów z wykorzystaniem internetu rzeczy i analiz kognitywnych. com/downloads/cas/MPWRL1ZD" target="_blank" title="Read the white paper">Przeczytaj opracowanie (PDF, 818 kB)
Najważniejsze korzyści z efektywnej konserwacji predykcyjnej
Efektywna konserwacja predykcyjna wykorzystuje — poprzez systemy cyfrowe — konwergencję danych z przyrządów i internetu rzeczy oraz zaawansowane analizy i sztuczną inteligencję. IBM zwraca uwagę na wyniki ankiety opublikowanej przez A. T. Kearney w Industry Week (PDF, 2, 2 MB), w której 558 firm korzystających ze skomputeryzowanych systemów zarządzania konserwacją deklarowało następujące wyniki (podano wartości uśrednione):
- Wzrost produktywności prac konserwacyjnych o 28, 3%.
- Ograniczenie przestojów sprzętu o 20, 1%.
- Koszty materiałów niższe o 19, 4%.
- Ograniczenie prac konserwacyjnych i naprawczych na zasobach magazynowanych o 17, 8%.
- Czas zwrotu inwestycji: 14, 5 miesiąca.
Aby z powodzeniem używać takich systemów, organizacje powinny spełnić pewne wymagania:
Integracja
W ramach zarządzania zasobami organizacja powinna monitorować i oceniać niezawodność szerokiej gamy zasobów fizycznych i technologicznych oraz zarządzać tą niezawodnością. Spełnienie tego wymogu utrudnia odseparowanie aplikacji i danych w infrastrukturach technicznych. Integracja takich odseparowanych systemów poprawia widoczność i efektywność lokalizacji potencjalnych awarii oraz informowania o nich.
Warto sięgnąć do internetu rzeczy
Dane z internetu rzeczy, np. pogodowe, odczytywane ze znaczników RFID, dotyczące ruchu drogowego lub pochodzące z innych urządzeń i źródeł, są cennym uzupełnieniem wzmacniającym procesy KONE Corp, producent wind i schodów ruchomych, zdalnie monitoruje ponad 1, 1 miliona takich urządzeń w budynkach na całym świecie i optymalizuje zarządzanie nimi.
Wysoka jakość danych do analizy
Możliwość zbierania i analizowania danych o zasobach umożliwia organizacji przejście od konserwacji naprawczej do predykcyjnej. Analizy predykcyjne i techniki sztucznej inteligencji, takie jak uczenie maszynowe, można zastosować do obszernych danych operacyjnych, aby uzyskać bardziej szczegółowy obraz funkcjonowania zasobów.
Ważna jest także jakość i integralność analizowanych danych. com/downloads/cas/BX0ERPWB" target="_blank">Specjaliści IBM zauważają (PDF, 2, 2 MB), że „często zapomina się o jakości danych o zasobach. Gdy niektóre pola są niewypełnione lub gdy dane zawierają błędy, analiza nie jest możliwa. Analiza jakości danych w newralgicznych obszarach, takich jak rejestry zasobów, dane inwentaryzacyjne i dokumentacja wykonania prac, ma zasadnicze znaczenie dla wiarygodności raportów analitycznych”.
Liczy się niezawodność i efektywność
Na fundamencie analiz predykcyjnych inżynierowie niezawodności mogą tworzyć istotne statystycznie modele eksploracji zasobów z uwzględnieniem danych operacyjnych i innych czynników. Modele te pozwalają im skupić się na najważniejszych zagrożeniach dla niezawodności i dostępności.
Analizy predykcyjne umożliwiają również opracowanie strategii konserwacji, która zwiększy efektywność: analizy mogą wykazywać, że aktualnie obowiązujące harmonogramy i procedury konserwacji sprawdzają się dobrze i nie wymagają zmian. Ale równie dobrze mogą wykazać konieczność wcześniejszego przeprowadzenia konserwacji w celu uniknięcia awarii. Albo odłożenia konserwacji na później w celu uniknięcia niepotrzebnych kosztów i prac.
Źródła informacji na temat konserwacji predykcyjnej
Zrozumieć zarządzanie zasobami
Zapoznaj się z zarządzaniem zasobami w różnych ujęciach, aby dokonać właściwego wyboru i w razie potrzeby zacząć na małą skalę, a później rozbudować rozwiązanie. com/blogs/internet-of-things/iot-asset-management-spectrum/" target="_blank" title="Read the blog">Przeczytaj blog
Inteligentne połączenia: internet rzeczy i nowy pomysł na przedsiębiorstwo
Zobacz konserwację predykcyjną i zarządzanie zasobami w szerszym kontekście i odkryj, jak internet rzeczy zmienia eksploatację i procesy. com/downloads/cas/Z29DY4DE" target="_blank" title="Read the study">Przeczytaj opis badania (PDF, 255 kB)
Przykładowe wdrożenia
Hana Financial Group
Hana Financial Group w ścisłej współpracy z działem IBM Services w Korei skonsolidowała infrastrukturę i zasoby 11 swoich podmiotów zależnych,stwarzając warunki do proaktywnej konserwacji i wykrywania potencjalnych problemów zanim faktycznie spowodują awarię.
Dowiedz się więcej
VE Commercial Vehicles Ltd.
VECV upraszcza i usprawnia obsługę swoich różnorodnych środowisk informatycznych w różnych lokalizacjach, przyspiesza rozwiązywanie problemów,zwiększa produktywność i dostępność oraz zachowuje ciągłość biznesową procesów IT.
Dowiedz się więcej
Produkty w centrum uwagi
IBM Technology Support Services — odkryj różnicę
Analizy predykcyjne i systemy kognitywne pozwalają ograniczyć straty czasu i marnotrawstwo zasobów nawet o 40% w skali roku.
Obejrzyj wideo
Pięć nowych trendów w usługach wsparcia technicznego
Poznaj pięć trendów technicznych, które prawdopodobnie będą stymulowały ewolucję sektora usług wsparcia technicznegoi kształtowały nowe paradygmaty usług wsparcia w perspektywie najbliższych trzech do pięciu lat.
Obejrzyj webinarium na żądanie
IBM Hardware Maintenance Services
Poznaj różnicę między wsparciem reaktywnym, proaktywnym, prewencyjnym i kognitywnym oferowanym przez IBM, by lepiej zabezpieczyć swoją inwestycję w sprzęt. com/downloads/cas/ZNLXKWGL" target="_blank" title="Learn more">Dowiedz się więcej (PDF, 1, 1 MB)
Rozwiązania
Usługi wsparcia technicznego
Usługi IBM w zakresie wsparcia dla sprzętu i oprogramowania
Wsparcie dla sprzętu i oprogramowania różnych dostawców